City Break Rzym

Ile potrzeba czasu na zwiedzenie Wiecznego Miasta? Niektórzy twierdzą, że i całego życia
by nie starczyło… A co, jeśli mamy tylko jeden dzień? Wtedy warto zobaczyć najważniejsze, najcenniejsze i najpiękniejsze zabytki, świadczące o dawnej świetności miasta na siedmiu wzgórzach. I choć wybór obiektów wcale nie jest taki prosty, na naszą korzyść działa to,
że wiele cennych budowli skupionych jest na stosunkowo niewielkim obszarze. Zapraszamy na spacer szlakiem architektury, historii i kultury starożytnego Rzymu!

Rzym http://turystyka.wp.pl

Rzym
http://turystyka.wp.pl

Trasę zaczynamy z Roma Termini (Termini Stazione), czyli głównego dworca kolejowego Rzymu. Pierwszym niezwykłym zabytkiem na naszej drodze jest bazylika Santa Maria Maggiore, której nazwy zwykle nie tłumaczy się na język polski (choć dosłownie oznacza „Matki Bożej Większej”). Jest to jedna z czterech bazylik tzw. większych (papieskich) w Rzymie i Watykanie (obok bazylik: św. Piotra na Watykanie, św. Jana na Lateranie i św. Pawła za Murami). Ma ona przywilej eksterytorialności, czyli należy do terytorium Watykanu, choć jest poza jego granicami.

Bazylika Santa Maria Maggiore http://www.all-free-photos.com

Bazylika Santa Maria Maggiore
http://www.all-free-photos.com

Najstarsza część bazyliki pochodzi z V w.,  z tego okresu pochodzą też przepiękne mozaiki przedstawiające sceny biblijne, widoczne wzdłuż nawy głównej oraz na łuku tryumfalnym. Z późniejszych okresów pochodzi m.in. romańska dzwonnica z XIV w., będąca najwyższą wieżą w Rzymie (75 m), a także fasada z XVIII w. przebudowana
w stylu barokowym. Wejście do świątyni jest bezpłatne, należy jednak pamiętać o tym,
że nie zwiedza się jej podczas mszy i nabożeństw – a tych w ciągu dnia jest naprawdę sporo.

Mozaika nad łukiem triumfalnym w Bazylice Santa Maria Maggiore http://www.paradoxplace.com

Mozaika nad łukiem triumfalnym w Bazylice Santa Maria Maggiore
http://www.paradoxplace.com

Spacerujemy malowniczymi, historycznymi ulicami Via dell’ Olmata, Via Sforza i w końcu Via Cavour, którą doszlibyśmy aż pod Forum Romanum. Tymczasem tuż za Bazyliką Św. Piotra w Okowach (Basilica di San Pietro in Vincoli a colle oppio), gdzie znajdują się do dziś łańcuchy, w które zakuty był apostoł Piotr, za tą bazyliką skręcamy w lewo, aby dojść do jednego z najbardziej rozpoznawalnych ze względu na kształt zabytków na świecie – Koloseum.

Piazza San Pietro in Vincoli http://www.bestourism.com

Piazza San Pietro in Vincoli
http://www.bestourism.com

Ten ogromny Amfiteatr Flawiuszów, mieszczący niegdyś ok. 50 000 głodnych krwawej rozrywki widzów, swą obecną nazwę zawdzięcza znajdującemu się w pobliżu budowli ogromnemu (gr. „kolossos”) posągu Nerona przedstawionego jako Helios i nosi ją od wczesnego średniowiecza. Zewnętrzna część południowej ściany ucierpiała w 1349 r.
w wyniku trzęsienia ziemi
, i od tego czasu dawna arena igrzysk była wykorzystywana jako kamieniołom aż do 1744 r. Wtedy ogłoszono Koloseum miejscem męczeństwa chrześcijan (choć wśród historyków dominuje pogląd, że egzekucje za wiarę były raczej wykonywane w Cyrku Nerona, na Wzgórzu Watykańskim). Koloseum z bliska imponuje pokaźnymi rozmiarami i skłania do refleksji nad cywilizowaną rozrywką rzymskiej cywilizacji.

Koloseum http://www.bergamopost.it

Koloseum
http://www.bergamopost.it

Zmierzając dalej na południe, nie sposób przeoczyć Łuku Konstantyna Wielkiego. Jako pomnik chwały cesarza, imponuje rozmiarami (wysokość 21 metrów, szerokość 25 metrów i głębokość 7 metrów) i kunsztem wykonania. Konstrukcja jest trójprzęsłowa, a przeloty, na każdej fasadzie, rozdzielają cztery kolumny w porządku korynckim. Wzniesiony
w latach 312-315 „z woli Senatu i Ludu Rzymskiego” łuk jest ostatnią tego typu budowlą starożytnego Rzymu i jednocześnie  jednym z jego najcenniejszych zabytków architektury.

Łuk Konstantyna Wielkiego http://viaggiaconxena58.blogspot.com

Łuk Konstantyna Wielkiego
http://viaggiaconxena58.blogspot.com

Dalsza część trasy wiedzie przez Wzgórze Palatyńskie (Palatyn) – jedno z siedmiu wzgórz, na których założony był Rzym (kto jeszcze pamięta ze szkoły datę założenia Rzymu 753 r. p.n.e. – „na siedmiu górach piętrzył się Rzym?). Badania archeologiczne potwierdziły, że na Palatynie mieściła się najstarsza osada rzymska. Według legendy, to tu – w grocie Lupercal – wilczyca miała wykarmić Romulusa i Remusa. Później była to dzielnica książęcych domostw, świątyń, a nawet pałacu małżonki Augusta – Liwii (Casa di Livia).

Wzgórze Palatyn http://www.fotoeweb.it

Wzgórze Palatyn
http://www.fotoeweb.it

No i dochodzimy do Forum Romanum – najstarszego placu miejskiego w Rzymie, otoczonego sześcioma z siedmiu wzgórz. Centrum życia politycznego, ekonomicznego i towarzyskiego starożytnego Rzymu. Przez Forum Romanum prowadziła Via Sacra (Święta Droga), kończąca się na Wzgórzu Kapitolińskim.

Drogą tą maszerowali zwycięzcy generałowie prezentując ludowi Rzymu bogate łupy
i jeńców wojennych (były to tzw., tryumfy). Po okresie świetności rynek służył przez jakiś czas jako… miejsce wypasu zwierząt, a dziś możemy podziwiać m.in. przepełniony ozdobami łuk Sewera i klasyczną konstrukcję łuku Tytusa, będącą inspiracją dla późniejszych, nowożytnych tego typu budowli. Uwagę zwraca także świątynia Saturna, boga ziarna
i siewu, z V w. p.n.e…. a raczej jej pozostałości.

Forum Romanum https://www.getyourguide.com

Forum Romanum
https://www.getyourguide.com

Forum Romanum to nie jedyne forum (czyli rynek) w mieście. Jeszcze jednym z nich jest Forum Trajana, z wznoszącą się nad nim Kolumną Trajana. Wzniesiona na cześć cesarza po zwycięstwie z Dakami w 113 r n.e., ma prawie 40 m (bez posągu). Szczyt kolumny wieńczyła na początku figura cesarza w stroju wojskowym, a obecnie…
św. Piotra. Oprócz tradycyjnego „strzelania fotek”, warto skorzystać także z platformy widokowej na szczycie. W tle kolumny Trajana rysuje się sylwetka kościoła Santa Maria di Loreto. 

Kolumna Trajana i kościół Santa Maria di Loreto https://pl.pinterest.com

Kolumna Trajana i kościół Santa Maria di Loreto
https://pl.pinterest.com

Jednym z najważniejszych wzgórz Rzymu, rozpoznawanych na wielu pocztówkach
z Wiecznego Miasta, jest Kapitol, które zdobi bazylika Matki Bożej Niebiańskiego Ołtarza,  a także pomnik konny Marka Aureliusza.

Kapitol http://rzym.wlochy.travel

Kapitol
http://rzym.wlochy.travel

Kolejnym sztandarowym zabytkiem, którego nie wolno pominąć będąc w Rzymie, jest jedna z najlepiej zachowanych starożytnych budowli – Panteon.
Był on największą budowlą kopułową na świecie. Prostota i regularność budowli, piękno poszczególnych elementów, znakomity materiał konstrukcyjny, nadają całemu jej wnętrzu majestatyczny charakter, mimo wielu strat: kwiatony z brązu – z tympanonu i strop kasetonowy portyku, papież Urban VIII Barberini przeznaczył na wykonanie kolumn spiralnych w Bazylice św. Piotra w Watykanie. Mieszkańcy Rzymu skwitowali to powiedzeniem: Quod non fecerunt barbari, fecerunt Barberini (czego nie zniszczyli barbarzyńcy, zniszczyli Barberini).

Panteon http://loty-do-rzymu.pl

Panteon
http://loty-do-rzymu.pl

Dalsze zwiedzanie wymaga powrotu na kurs północny, na Via del Corso. Wiele jest przepięknych fontann w Rzymie, lecz tylko jedna, najbardziej znana na świecie, barokowa Fontanna di Trevi. Według legendy imię Trevia należy do dziewicy (łac. virgo), która odkryła wodę u źródeł akweduktu. Stąd fontanna nazywa się di Trevi, a woda do niej płynąca – Acqua Virgo. Nie dziwi ogromna wprost ilość monet w fontannie (są one regularnie wyławiane i przeznaczane na rewitalizację zabytków oraz pomoc najbiedniejszym mieszkańcom Rzymu) – przesąd głosi, że wrzucenie jednej monety zapewni nam powrót do Rzymu, dwóch – romans, a trzech – miłość. Istotna jest także technika – należy rzucać do tyłu, przez ramię.

Fontanna di Trevi http://wycieczki-uksw.cba.pl

Fontanna di Trevi
http://wycieczki-uksw.cba.pl

Ostatnią atrakcją na naszej trasie będą schody. Nie byle jakie, bo Hiszpańskie – choć Włosi nazywają je Scalinata di Trinità dei Monti, od kościoła Trinità dei Monti, który schody te łączą z Placem Hiszpańskim. Barokowa konstrukcja stanowi największe wolno stojące schody na świecie, które swoją szerokością ustępują jedynie Schodom Potiomkinowskim w Odessie). Jeśli swój limit przesądności wyczerpaliśmy już przy fontannie, to możemy skorzystać z okazji, aby coś zjeść (przesąd mówi, żeby nie jeść), siedząc wygodnie i obserwując rzesze ludzi, którzy przychodzą tu na spotkania
z przyjaciółmi, a nieraz na poszukiwanie miłości swojego życia.

Hiszpańskie Schody http://turystyka.wp.pl/

Hiszpańskie Schody
http://turystyka.wp.pl/

Ile potrzeba czasu, aby zwiedzić Rzym? A ile potrzeba czasu, aby wrócić do niego jeszcze raz? Architektura Wiecznego Miasta jest tak bogata, jak bogata jest historia Cesarstwa Rzymskiego, a jego zabytki tak wspaniałe, jak wielka była fantazja i kunszt jego architektów, rzeźbiarzy i malarzy. My się rozmarzyliśmy… biegniemy rezerwować bilety! A wy?

Rzym na Just Walk Abouthttp://justwalkabout.pl/trasa/id/10066

Rzym na Just Walk About
http://justwalkabout.pl/trasa/id/10066

Specjalnie opracowaną trasę możecie ściągnąć wprost na swojego smartfona w aplikacji Just Walk About!

Link do trasy —> http://blog.justwalkabout.pl/?p=1299

Polub Just Walk About na Facebooku! —> https://www.facebook.com/Justwalkabout

just-walk-about-9-l-280x280

 

Opracowała,

Ela Koulechov

Redaktor Justwalkabout.pl

Opublikowano Europa, Polska | Skomentuj

Pradziad magiczny szczyt

Czeska część Sudetów cieszy się coraz większą popularnością wśród polskich turystów, poszukujących coraz to nowych wrażeń i widoków. Jedną z najbardziej znanych i jednocześnie najpiękniejszych tras jest wycieczka na Pradziad (czes. Praděd)najwyższy szczyt Śląska Czeskiego, Górnego Śląska i Moraw a także całych Sudetów Wschodnich. Pradziad (1491 m n.p.m.) widoczny jest z daleka dzięki zamontowanej na jego wierzchołku wieży telewizyjnej.

Pradziad w masywie Wysokiego Jesionika http://kalina3.flog.pl

Pradziad w masywie Wysokiego Jesionika
http://kalina3.flog.pl

Wycieczkę na czeski Pradziad zaczynamy od przejazdu samochodem ze Stronia Śląskiego przez czeską granicę, do miejscowości Karlova Studánka, potocznie zwanej po polsku Fontanną Karola (lub Karlovą Studzianką). Jest to piękna miejscowość uzdrowiskowa, na której zwiedzanie warto zarezerwować sobie dodatkowy czas, jednak w drodze powrotnej. Na Pradziad warto bowiem wybrać się od samego rana, bo przejście zajmie nam ok. 5 h.

Karlova Studánka  http://www.banzaj.pl

Karlova Studánka
http://www.banzaj.pl

Istnieje możliwość skrócenia sobie drogi poprzez podjazd (najlepiej busem) pod hotel Owczarna, niemal pod sam szczyt. Zdecydowanie polecamy jednak pokonanie tego odcinka pieszo, stanowi on bowiem niezwykle malowniczy fragment doliny Białej Opawy.
Na parkingu wybieramy szlak żółty (zostawiając niebieski), uważany za najpiękniejszy szlak Wschodnich Sudetów. Czemu zawdzięcza taką opinię, przekonamy się napotykając już na początku efektowną kaskadę, utworzoną przez jeden z dopływów Białej Opawy, pięknie rozgałęziającą się u dołu.  A to dopiero początek spaceru.

Kaskada na potoku-dopływie Białej Opawy http://fotowycieczki.blogspot.com

Kaskada na potoku-dopływie Białej Opawy
http://fotowycieczki.blogspot.com

W czasie wędrówki wąwozem podziwiamy jego nieskażoną, dziewiczą niemal przyrodę, w której strome zbocza porośnięte są gęstym lasem, a dyskretną działalność człowieka zdradzają jedynie liczne mostki i kładki, umożliwiające sprawne przekraczanie potoku. A to wszystko przy akompaniamencie szumu spienionej wody, spływającej po skałkach, co i rusz przełamującej się przez kolejne progi i powodującej uczucie orzeźwienia u spacerowiczów. To wszystko sprawia, że podejście jest naprawdę bardzo przyjemne i robi wrażenie szczególnie za pierwszym razem.

Biała Opawa http://fotowycieczki.blogspot.com

Biała Opawa http://fotowycieczki.blogspot.com

Szlak prowadzi nas cały czas blisko potoku, przerzucając nas jedynie z jego jednej strony na drugą. Pod nogami liczne kaskady – potok pokonuje łącznie różnicę wysokości ok. 400 m.

Szlak doliną potoku http://fotowycieczki.blogspot.com

Szlak doliną potoku
http://fotowycieczki.blogspot.com

Jedna z licznych kładek nad potokiem https://sudeckiedrogi.wordpress.com

Jedna z licznych kładek nad potokiem
https://sudeckiedrogi.wordpress.com

W pewnym momencie naszej wędrówki las nagle urywa się, wywołując lekkie uczucie konsternacji. Przed nami otwarta przestrzeń niemal bez drzew – to efekt potężnej wichury z 2004 r., która zniszczyła znaczną część drzewostanu w tej części Sudetów. Dalsza część wycieczki to lawirowanie pomiędzy powalonymi drzewami oraz suchymi pniami drzew, które nie zostały usunięte, aby mogła nastąpić szybsza regeneracja lasu.

Zniszczenia drzewostanu spowodowane wichurą http://fotowycieczki.blogspot.com

Zniszczenia drzewostanu spowodowane wichurą
http://fotowycieczki.blogspot.com

Po przejściu tego, nieco ponurego, fragmentu, dochodzimy do miejsca, gdzie dolina się zwęża. Kaskady stają się większe i bardziej wyraziste (wysokością do 8 m), a niektóre mostki nieco bardziej chwiejne. Las, szum górskiego potoku i rześkie powietrze – czegóż chcieć więcej?

Krajobrazy doliny Białej Opawy http://fotowycieczki.blogspot.com

Krajobrazy doliny Białej Opawy
http://fotowycieczki.blogspot.com

Bajkowy krajobraz nad potokiem http://fotowycieczki.blogspot.com

Bajkowy krajobraz nad potokiem
http://fotowycieczki.blogspot.com

Pomimo naszych najszczerszych chęci, spacer doliną nie trwa jednak w nieskończoność
i szlak wyprowadza nas z niej, rozpościerając przed nami polanę Owczarną. Jest tu wiele hoteli i schronisk i to właśnie stąd wyrusza część turystów, idących na Pradziad (tych, którzy nie wiedzą, co tracą w dolinie Białej Opawy).  Miejsce to tętni życiem szczególnie w sezonie zimowym (trwającym tu nawet do maja), gdyż w okolicy jest kilka wyciągów narciarskich.
Z Owczarnej po raz pierwszy widać wyraźnie szczyt, do którego zmierzamy.

Pradziad widziany z Owczarnej http://fotowycieczki.blogspot.com

Pradziad widziany z Owczarnej
http://fotowycieczki.blogspot.com

Nie dajcie się zwieść – choć szczyt jest na wyciągnięcie ręki, to droga do niego jeszcze dość daleka, bo prowadzi… dookoła szczytu. Ten fragment trasy jest nieco monotonny (asfaltowa droga), jednak wędrówkę urozmaicają coraz ciekawsze widoki, w miarę jak wspinamy się mozolnie łagodną ścieżką ku Pradziadowi. Podziwiać możemy m.in. sąsiednie pasmo Hrubego Jesenika.

Asfaltowa droga na Pradziad http://fotowycieczki.blogspot.com

Asfaltowa droga na Pradziad
http://fotowycieczki.blogspot.com

Widok na Hruby Jesenik po drodze na Pradziad http://fotowycieczki.blogspot.com

Widok na Hruby Jesenik po drodze na Pradziad
http://fotowycieczki.blogspot.com

Po około godzinie marszu docieramy do celu – na szczyt Pradziada. Wieża RTV, mająca 162 m wysokości, z bliska wygląda tak, jak by się można było tego spodziewać. Warto wiedzieć, że wierzchołek jej iglicy jest najwyższym punktem Sudetów, wyższym nawet niż czubek obserwatorium na Śnieżce. W wieży znajduje się restauracja czekająca na zgłodniałych po wędrówce turystów, działa tu także (co jest całkiem zrozumiałe) obserwatorium meteorologiczne. Za opłatą można wjechać na oszklony taras widokowy, znajdujący się mniej więcej w połowie wieży. Jego niewątpliwą zaletą, oprócz jeszcze piękniejszych widoków niż z dołu, jest to, że nie widać z niego samej wieży :)

Wieża RTV  na szczycie Pradziada https://sudeckiedrogi.wordpress.com/

Wieża RTV na szczycie Pradziada
https://sudeckiedrogi.wordpress.com/

Co do tych widoków – przy dobrej widoczności (co się tu zdarza niezwykle rzadko), widać stąd panoramę od Śnieżki na zachodzie po Tatry na wschodzie. Widoki „gwarantowane” to: Grzbiet Vysokiej Holi i Owczarna (skąd przyszliśmy), Dlouhe Strane i Masyw Śnieżnika na zachodzie, Velky Ded, masyw Keprnika i kotlina Jesenika na północy oraz pasmo Orlika na północnym wschodzie.

Masyw Śnieżnika widziany z Pradziada http://www.panoramio.com

Masyw Śnieżnika widziany z Pradziada
http://www.panoramio.com

Zejście ze szczytu pokrywa się w większości z trasą wejścia (tak, trzeba znowu zatoczyć asfaltowe koło, tym razem w dół). Poniżej Owczarni możemy jedynie wybrać szlak niebieski, aby zejść tym razem nie dnem Białej Opawy, ale jej zboczem, kilka metrów wyżej.

Magiczny szczyt Pradziad na Just Walk Abouthttp://justwalkabout.pl/trasa/id/10050

Magiczny szczyt Pradziad na Just Walk About
http://justwalkabout.pl/trasa/id/10050

Oglądając zdjęcia łagodnej sylwetki Pradziada uwieńczonej wątpliwej wartości estetycznej wieżą RTV oraz asfaltowego ślimaka prowadzącego na szczyt, można mieć wątpliwości co do tego, czy warto się na tę wyprawę wybrać. Tym bardziej, że po co jechać aż do Czech – czy to w Polsce za mało Sudetów? Pozory jednak mylą – wejście od Karlovej Studánki doliną Białej Opawy zachwyci nawet najbardziej wymagających turystów, a widoki ze szczytu skutecznie przypomną, że Pradziad jest najwyższym szczytem Sudetów Wschodnich.
A zresztą… nie będziemy was więcej przekonywać – ściągnijcie trasę w aplikacji Just Walk About na swojego smartfona i przekonajcie się sami!

Link do trasy —> http://justwalkabout.pl/trasa/id/10050

Polub Just Walk About na Facebooku! —> https://www.facebook.com/Justwalkabout

just-walk-about-9-l-280x280

Opracowała,

Ela Koulechov

Redaktor Justwalkabout.pl

 

Opublikowano Europa, Polska | Skomentuj

Złotoryja, Twardocice – wycieczka rowerowa

Na mapie Europy z 1467 roku Mikołaj z Kuzy na obszarze Śląska zaznaczył tylko dwa miasta: Wrocław i Złotoryję. To niewielkie miasto rozwinięte dzięki pokładom złota na początku XIII w., także dziś przyciąga poszukiwaczy drogocennego kruszcu z całej Polski. Malownicza sceneria Pogórza Kaczawskiego – krainy wygasłych wulkanów – zaprasza na wycieczkę rowerową.

Złotoryja z lotu ptaka  http://www.gorykaczawskie.pl

Złotoryja z lotu ptaka
http://www.gorykaczawskie.pl

Przejażdżkę rozpoczynamy w Legnicy, podążając na południowy zachód przez Lasek Złotoryjski, tuż obok huty miedzi. Przecinając w pewnym momencie krajową A4 i mijając kolejne miejscowości, dojeżdżamy do Złotoryi – jednego z najstarszych miast Polski.

Po osiedleniu się w tym miejscu pod koniec XII w. górników poszukujących złota, książę Henryk I Brodaty nadał osadzie prawa miejskie w 1211 r. Odtąd miasto prężnie się rozwijało przez kilka stuleci, tracąc jednak na znaczeniu w XVII w. po licznych wojnach, pożarach i powodziach.

Kopalnia złota Aurelia w Złotoryi http://www.zokir.pl

Kopalnia złota Aurelia w Złotoryi
http://www.zokir.pl

 

Obecnie nie wydobywa się tu złota, jednak największą atrakcją jest kopania złota „Aurelia” oraz doroczne międzynarodowe mistrzostwa Polski w płukaniu złota. Zwiedzając podziemne korytarze, wykute w skale w XVII w., warto posłuchać ciekawych legend, krążących tu od wieków.

Płukanie złota w Złotoryi http://www.piotrplominski.cba.pl

Płukanie złota w Złotoryi
http://www.piotrplominski.cba.pl

Komu wciąż mało złota, może jeszcze odwiedzić Muzeum Złota, znajdujące się
w budynku wkomponowanym we fragment dawnego muru obronnego. Wystawy prezentują między innymi historię wydobycia złota oraz metody pozyskiwania i obróbki tego szlachetnego metalu.

Muzeum Złota w Złotoryi http://www.oczydolnegoslaska.pl

Muzeum Złota w Złotoryi
http://www.oczydolnegoslaska.pl

Złotoryja to jednak nie tylko złoto, lecz także piękna, odrestaurowana „starówka” oraz liczne zabytki, z których kilka zasługuje na szczególną uwagę. Rozpoznawalną budowlą jest Baszta Kowalska, stanowiąca element murów obronnych otaczających miasto od XIV do XIX w. Jej obrona była zadaniem cechu kowali, od których wzięła swą nazwę. Baszta ma wysokość 22,5, średnicę 9,5 m i grubość murów w przyziemiu, a na jej szczyt prowadzi 45 kamiennych stopni.

Stare Miasto w Złotoryi http://www.polskaniezwykla.pl

Stare Miasto w Złotoryi
http://www.polskaniezwykla.pl

Baszta Kowalska w Złotoryi

Baszta Kowalska w Złotoryi

Ciekawą historią może pochwalić się zespół klasztorny Franciszkanów z kościołem św. Jadwigi, otoczony pozostałościami muru i wkomponowany w miejskie fortyfikacje. Wewnątrz świątyni z początku XV w. zachwyca przepiękny rokokowy ołtarz główny
z 1750 r.
oraz dwa barokowe ołtarze boczne. Budynek klasztoru, najpierw zniszczony przez husytów najeżdżających region, następnie przejęty przez protestantów,  którzy utworzyli
w nim słynne złotoryjskie gimnazjum. Jego renoma była tak wielka, że książę Fryderyk II rozważał przekształcenie go w szkołę wyższą.

Rokokowy ołtarz główny w kościele św. Jadwigi

Rokokowy ołtarz główny w kościele św. Jadwigi

Przy kościele warto zatrzymać się na chwilę przy unikatowej kapliczce słupowej, stanowiącej późnośredniowieczne dzieło o niezwykłej wartości artystycznej. Kapliczka powstała prawdopodobnie pod koniec XV w. i przedstawiono na niej m.in. scenę ukrzyżowania, Matkę Boską z Dzieciątkiem, św. Katarzynę z kołem, św. Barbarę z wieżą,
św. Dorotę z koszem, św. Antoniego ze świnką, pokutnika z rózgami, klęczącego mężczyznę, biskupa i anioły.

Późnośredniowieczna kapliczka słupowa http://mapy.eholiday.pl

Późnośredniowieczna kapliczka słupowa
http://mapy.eholiday.pl

Gdybyśmy mieli zobaczyć jeszcze tylko jedną rzecz w Złotoryi, niech to będzie Fontanna Delfinów z XVII w., stojąca przed ratuszem. Fontannę zdobią wyobrażenia głów delfinów, zniszczone po II w. ś. I odbudowane w innym kształcie, a wieńczy ją łaciński napis
„Se figens in Iova”
(co w wolnym tłumaczeniu oznacza – ufając Bogu, opierając się na Bogu).

Fontanna Delfinów http://www.garnek.pl

Fontanna Delfinów
http://www.garnek.pl

Opuszczając Złotoryję drogą wijącą się zgodnie z meandrami Kaczawy, udajemy się przez Pielgrzymkę do Twardocic, kojarzonych głównie ze szwenkfeldystami, którzy niegdyś zamieszkiwali te ziemie.

Była to sekta, zwana tak od założyciela – Caspara von Schwenckfelda (1489-1561), który choć był uczniem reformatora Martina Lutra, to jednak jego nauki odbiegały znacząco od nauczania luteran. Schwenckfeld głosił m.in., że komunia święta jest przyczyną braku prawdziwych rezultatów ewangelizacji. Szwenkfeldyści byli prześladowani, aż w końcu opuścili Polskę i udali się do Stanów Zjednoczonych, a ich potomkowie wrócili w XIX w., aby postawić im pomnik, który stoi do dziś.

Pomnik ku czci szwenkfeldystów w Twardocicach http://www.polskaniezwykla.pl/

Pomnik ku czci szwenkfeldystów w Twardocicach
http://www.polskaniezwykla.pl/

Z Twardocic wracamy podobną drogą przez Złotoryję do Legnicy.

Wycieczka ze względu na swoją długość może nie być odpowiednia dla dzieci, natomiast średnio wprawionym rowerzystom nie powinna sprawić dużego problemu. Trasa pozwala na zwiedzenie ciekawych obiektów w okolicy Legnicy, uwzględniając największą atrakcję okolicy – stolicę złota – Złotoryję.

Wycieczka rowerowa (Złotoryja, Twardocice) na Just Walk Abouthttp://justwalkabout.pl/trasa/id/10082

Wycieczka rowerowa (Złotoryja, Twardocice) na Just Walk About
http://justwalkabout.pl/trasa/id/10082

Wycieczkę polecamy mieszkańcom Legnicy i okolic, a także odwiedzającym Dolny Śląsk, którzy szukają pomysłu na ciekawą przejażdżkę. Trasę możecie ściągnąć już dziś na swojego smartfona w aplikacji Just Walk About, aby dać się ponieść gorączce złota!

Link do trasy —> http://justwalkabout.pl/trasa/id/10082

Polub Just Walk About na Facebooku! —> https://www.facebook.com/Justwalkabout

just-walk-about-9-l-280x280

 

Opracowała,

Ela Koulechov

Redaktor Justwalkabout.pl

Opublikowano Europa, Polska | Skomentuj

Warszawskie City

Dziś zapraszamy na krótką wycieczkę po Warszawie, a konkretnie Warszawskim City. Mianem tym określana jest strefa wysokiej zabudowy z najwyższymi wieżowcami
w centrum Warszawy
, w otoczeniu najwyższego z nich – Pałacu Kultury i Nauki.  Łącznie stolica może pochwalić się 17-stoma drapaczami chmur o wysokości przekraczającej 100 m.

Warszawskie City http://mowianamiescie.pl

Warszawskie City
http://mowianamiescie.pl

Trasa prowadzi od okolic skrzyżowania Marszałkowskiej z Al. Jerozolimskimi, następnie obok Pałacu Kultury i Nauki do Złotych Tarasów i Emilii Plater, Twardą do Ronda ONZ.
Z niemal każdego miejsca doskonale widocznym punktem orientacyjnym jest budynek PKiN, będący najwyższym budynkiem Warszawy i jednym z jej symboli. Zanim jednak przejdziemy do tych najwyższych budynków – warto zwrócić uwagę na Rotundę, zwaną
też czapką generalską. Należy ona do banku PKO BP i została wzniesiona w trakcie zabudowy wschodniej części ulicy Marszałkowskiej w latach 60-tych. Po wielkim wybuchu gazu w 1979 r., w którym zginęło 49 osób, została odbudowana, a obecnie trwa zbieranie pomysłów na jej rewitalizację.

Rotunda PKO https://bankomania.pkobp.pl

Rotunda PKO
https://bankomania.pkobp.pl

Krytykowanego zarówno za swój styl architektoniczny, jak i pochodzenie, Pałacu Kultury nikomu nie trzeba przedstawiać. Wjazd na XXX. piętro zajmuje jedynie 19 s.,
a taras widokowy otoczony jest kratami, założonymi po serii samobójstw w roku 1956. Mało znaną ciekawostką jest fakt mieszkania w podziemiach PKiN, zwanego nieraz Pekinem… kotów, dokarmianych przez specjalnego pracownika. W przeszłości było ich nawet 60, obecnie ok. 18.

Pałac Kultury i Nauki w Warszawiehttp://www.officemap.pl/

Pałac Kultury i Nauki w Warszawie
http://www.officemap.pl/

Obowiązkowym punktem każdej wycieczki, nie tylko szkolnej, do Warszawy, są oczywiście… Złote Tarasy, stanowiące centrum rozrywkowo-biurowo-handlowe. Odwiedzających kusi ok. 200 sklepów, kino i restauracje. Nazwa pochodzi od ulicy Złotej, przy której kompleks jest zlokalizowany, a najbardziej rozpoznawalną cechą jest charakterystyczny szklany dach w kształcie bąbli.

Uwaga! Zwiedzanie galerii w środku wiąże się z dużym ryzykiem spotkania gwiazd
i celebrytów znanych z showbiznesu :)

Złote Tarasy http://zlote-tarasy.promoceny.pl/

Złote Tarasy
http://zlote-tarasy.promoceny.pl/

W krajobraz okolic Dworca Centralnego są wpisane trzy rozpoznawalne wieżowce. Najbardziej na południe wysunięty jest budynek Oxford Tower, który jest także drugą najstarszą tego typu budowlą w tej części Warszawy (za hotelem Forum).
Ukończony w 1979 roku wieżowiec ma wysokość 149 m. i 47 kondygnacji, a jego prostopadłościenna bryła podobna jest do znajdującego się tuż obok hotelu Marriott.

Oxford Tower http://www.polskaniezwykla.pl

Oxford Tower
http://www.polskaniezwykla.pl

Marriott to bodaj najsłynniejszy hotel pięciogwiazdkowy w Warszawie, zajmujący 20 pięter z 43 wieżowca (resztę wykorzystują biura). Wieżowiec powstał w 1989 roku, a na jego szczycie udostępniony jest Panorama Club zapewniający wspaniały widok, szczególnie wieczorem.

Hotel Marriott http://czarnota.org/

Hotel Marriott
http://czarnota.org/

Najdalej od dworca zlokalizowany jest budynek Central Tower, ukończony w 1996 r.  pierwotnie pod nazwą FIM Tower. W 2007 roku został kupiony przez firmę Orco
i poddany modernizacji, w czasie której m.in. zrezygnowano z łososiowej elewacji na wysokości kilku pierwszych pięter ujednolicając wygląd całego budynku w granatowym kolorze. Obecnie właścicielem wieżowca jest czeski fundusz inwestycyjny CPI, a sam budynek nosi nazwę  Central Tower. Wieżowiec ma wysokość 115 m i posiada 27 kondygnacji.

Central Tower

Central Tower

Przed nami, przy ul. Emilii Plater, znajdują się jeszcze dwa ciekawe obiekty. Pod numerem 49 hotel InterContinental wsparty na „nodze” (żeby nie zasłaniać światła stojącemu za nim blokowi mieszkalnemu) – najwyższy hotel w Polsce z basenem umieszczonym na wysokości 150 m. A tuż za nim, z numerem 53, Warszawskie Centrum Finansowenajnowocześniejszy biurowiec w stolicy, wyposażony w agregat prądotwórczy, co daje mu niezależność od elektrowni, i własne ujęcie wody pitnej.

Hotel Intercontinental http://www.urbanity.pl

Hotel Intercontinental
http://www.urbanity.pl

Warszawskie Centrum Finansowe i Hotel Intercontinental http://www.panoramio.com

Warszawskie Centrum Finansowe i Hotel Intercontinental
http://www.panoramio.com

Spectrum (dawniej TP S.A. Tower) przy ul. Twardej to kolejny dobrze rozpoznawalny biurowiec, o wysokości 128 m i 30 pięter. Ciekawostką jest brak 13. piętra (czyżby przesądy?),  a na jego dachu mogą lądować helikoptery. Ciekawa jest zewnętrzna winda poruszająca się po lekko odchylonym od pionu szybie. Zwiedzającym udostępniona jest winda oraz taras widokowy na wysokości 30 piętra, o kilkanaście metrów wyżej od tego na Pałacu Kultury.

Spektrum (dawniej TP S.A. Tower) http://fotopolska.eu

Spektrum (dawniej TP S.A. Tower)
http://fotopolska.eu

Choć Warszawie często zarzuca się chaos architektoniczny, to nie można tego powiedzieć
o zachodniej części al. Jana Pawła II, ciągnącej się od ronda ONZ do ulicy Elektoralnej.
Jego zabudowania stanowi Atrium – kompleks budynków, w którego skład wchodzą: Atrium Tower, Atrium Centrum, Atrium Business Centre. Najwyższy Atrium Tower, ukończony w 1997 r. ma wysokość 55 m i  13 kondygnacji. Jak nazwa wskazuje, kompleks posiada wewnętrzny dziedziniec, który jest zadaszony.

Atrium http://www.urbanity.pl/

Atrium
http://www.urbanity.pl/

Uwagę przyciąga hotel Westin, posiadający 25 kondygnacji i 120 metrów wysokości, czynny od 2003 roku, którego styl i barwy nawiązują do powstałego wcześniej kompleksu biurowców Atrium. W budynku czeka na gości 366 pokoi hotelowych, a atrakcją jest przejażdżka jedną z szybkobieżnych wind poruszających się w szklanej tubie,
z której rozpościera się ciekawy widok.

Hotel Westin http://wot.waw.pl

Hotel Westin
http://wot.waw.pl

Kończąc naszą wycieczkę po Warszawa City, nie możemy przegapić PZU Tower na rogu ulic Grzybowskiej i Al. Jana Pawła II. Budynek o wysokości 97 m i 25 pięter posiada podwójną elewację ze szkła, a jego 3 ostatnie piętra wychodzą poza obrys budynku niczym ambona, z której zapadają najważniejsze decyzje dotyczące składek naszych ubezpieczeń.

PZU Tower http://fotopolska.eu

PZU Tower
http://fotopolska.eu

Prawdziwą wisienką na torcie jest wieżowiec Rondo 1 przy Rondzie ONZ, uznawany
za najładniejszy wysokościowiec w Warszawie. Oddany do użytku w 2006 roku, 40-piętrowy o wysokości 192 metrów jako drugi po Metropolitanie ma klasę AAA nadawaną biurowcom w najlepszej lokalizacji, ciekawej architekturze i funkcjonalności. Swoje siedziby mają tu m.in. Ernest&Young, Credit Suisse, Credit Agricole, ale budynek nie jest całkowicie zamkniętą  przestrzenią – na poziomie 0 znajdują się liczne punkty usługowe i handlowe.

Rondo 1 http://www.skyscrapercity.com

Rondo 1
http://www.skyscrapercity.com

Wycieczka po Warszawskim City pozwala poczuć atmosferę metropolii i samemu ocenić urok Warszawy. Nie wszystkie rozwiązania architektoniczne są doskonałe, jednak liczne wieżowce robią wrażenie – to trzeba zobaczyć samemu! A jeśli uda nam się „wdrapać” na któryś z drapaczy chmur, to na pewno nie będziemy rozczarowani widokiem. Trasę możecie ściągnąć już dziś na swojego smartfona w aplikacji Just Walk About.

Warszawskie City na Just Walk Abouthttp://justwalkabout.pl/trasa/id/30103

Warszawskie City na Just Walk About
http://justwalkabout.pl/trasa/id/30103

Link do trasy —> http://justwalkabout.pl/trasa/id/30103

Polub Just Walk About na Facebooku! —> https://www.facebook.com/Justwalkabout

just-walk-about-9-l-280x280

 

Opracowała,

Ela Koulechov

Redaktor Justwalkabout.pl

 

Opublikowano Europa, Polska | Skomentuj

Kalnica – Zawój – Buk – Dołżyca – Krzywe – Przysłup – Kalnica

Dziś zapraszamy w Bieszczady, ale nie na Połoninę Wetlińską ani na Tarnicę.
Urok Bieszczadów to przecież nie tylko majestatyczne szczyty, ale także niezwykły świat przyrodniczy, ukryty nieraz przed okiem nieuważnego turysty. Takie właśnie malownicze zakątki skrywa Ciśniańsko-Wetliński Park Krajobrazowy w okolicy wsi Kalnica
i Zawój, w dolinach Wetliny, Solinki i Dołżyczki. Trasa nie jest długa (polecamy ją na rower), jednak warto zarezerwować sobie więcej czasu, aby niespiesznie cieszyć się Bieszczadami w ich niecodziennej odsłonie.

Ciśniańsko-Wetlińśki Park Krajobrazowy http://www.grupabieszczady.pl

Ciśniańsko-Wetlińśki Park Krajobrazowy
http://www.grupabieszczady.pl

Ciśniańsko-Wetliński PK, po którym będziemy się poruszać, stanowi zachodnią otulinę Bieszczadzkiego PN i jest częścią Międzynarodowego Rezerwatu Biosfery „Karpaty Wschodnie”, utworzonego wraz ze Słowacją i Ukrainą – wszak przyroda nie zna granic ludzkich. Park krajobrazowy pomaga chronić ponad 50 000 ha terenów cennych pod względem przyrodniczym, kulturowym i historycznym. Krajobraz tej części Bieszczadów tworzą niewysokie wzniesienia (poniżej 1000 m n.p.m.), wyróżnia się on także niezwykle wysoką lesistością, sięgającą 83%.

Krajobraz Ciśniańsko-Wetlińskiego PK tworzą niewysokie wzniesienia https://www.socialtravel.pl

Krajobraz Ciśniańsko-Wetlińskiego PK tworzą niewysokie wzniesienia
https://www.socialtravel.pl

Najcenniejsze fragmenty objęte są ochroną w postaci rezerwatów przyrody. Na naszej trasie znajdują się dwa takie obszary: rezerwat Olszyna Łęgowa w Kalnicy oraz Sine Wiry koło Zawoju.

Rezerwat przyrody Olszyna Łęgowa w Kalnicy http://www.grupabieszczady.pl

Rezerwat przyrody Olszyna Łęgowa w Kalnicy
http://www.grupabieszczady.pl

Pierwszy z nich – rezerwat Olszyna Łęgowa – odwiedzimy już na początku naszej wycieczki. Na prawie 14 ha rezerwatu chronione jest zbiorowisko naturalnego łęgu bagiennego z udziałem olchy czarnej. Olcha jest wpisana w europejską kulturę
– jej gałęziom a także liściom w różnych społecznościach, nie tylko na terenie Polski,
od wieków przypisywano magiczne, diabelskie lub uzdrawiające właściwości.

Jej szczególną cechę – zmianę koloru na pomarańczowy lub czerwony po ścięciu wykorzystują rozmaite legendy. Według jednej z nich olsza użyczyła swego drewna na krzyż Chrystusowy i do dziś się tego wstydzi, bo po ścięciu „rumieni się”. W okolicach Iwonicza
i Dukli wierzono, że olcha jest czerwona, bo gdy święty Michał skaleczył diabła, ten uciekając do piekła,  z bólu musiał się zatrzymać, oparł się o olchę i ją zakrwawił.

Olcha zaraz po ścięciu http://permakultura.net

Olcha zaraz po ścięciu
http://permakultura.net

Pod względem przyrodniczym łęgi w Kalnicy stanowią najwyżej położone
w Bieszczadach Zachodnich torfowisko
porośnięte lasem, przez które przepływa dopływ Wetliny. Jest on o tyle ciekawy, że jako typowy, czysty potok zamieszkują go… raki.

Raki w potoku-dopływie Wetliny http://www.grupabieszczady.pl

Raki w potoku-dopływie Wetliny
http://www.grupabieszczady.pl

Wśród licznych przedstawicieli fauny spotkamy tu również bobra, w świecie flory natomiast królują turzyce.

Turzyce w Olszynie Łęgowej w Kalnicy http://www.grupabieszczady.pl

Turzyce w Olszynie Łęgowej w Kalnicy
http://www.grupabieszczady.pl

Z Kalnicy jedziemy w dół Wetliny,  w kierunku Zawoja, po drodze mijając schronisko PTTK „Jaworzec” – zwane tak od nieistniejącej już wsi. „Jaworzec” zbudowany w latach 1974-76 był pierwszą bacówką w Bieszczadach. Na pobliskich stokach nierzadko można zaobserwować pasącą się zwierzynę.

Schronisko PTTK "Jaworzec" http://www.gdzie-wyjechac.pl

Schronisko PTTK „Jaworzec”
http://www.gdzie-wyjechac.pl

Rezerwat Sine Wiry koło nieistniejącej już wsi Zawój to jedno z ciekawszych przyrodniczo miejsc w Bieszczadach. Krajobraz rezerwatu tworzą malownicze meandry oraz przełom Wetliny, a także porohy skalne, pozostałości po rynnie osuwiskowej na Połomie i po słynnym Szmaragdowym Jeziorku. Z tym ostatnim wiąże się tragiczna historia – w 1980 r. w jeziorze osuwiskowym zginęło dziecko, czego pamiątką jest żelazny krzyż ustawiony w tym miejscu.

Rezerwat Sine Wiry http://vitoos.blox.pl

Rezerwat Sine Wiry
http://vitoos.blox.pl

Krzyż w rezerwacie Sine Wiry http://tuiowdzie.blogspot.com

Krzyż w rezerwacie Sine Wiry
http://tuiowdzie.blogspot.com

W dolinie panuje specyficzny mikroklimat kotlin śródgórskich charakteryzujący się wyższymi temperaturami niż w okolicy. Cennym zasobem okolicy jest niezwykle bogate runo leśne, które przyciąga tu nie tylko mieszkańców okolicy. W rezerwacie jak i na całej trasie, podobnie jak w całych Bieszczadach warto patrzeć pod nogi – niejednokrotnie możemy natknąć się na ślady i tropy zwierząt, takich jak wilki i niedźwiedzie.
Tego ostatniego, nie bez powodu zwanego królem puszczy, można również powszechnie spotkać na terenie Bieszczadów.

Ślad niedźwiedziej łapy w Bieszczadach

Ślad niedźwiedziej łapy w Bieszczadach

Dalej trasa prowadzi nas wzdłuż Wetlinki do jej ujścia do Solinki, a następnie w górę Solinki i Dołżyczki, przez wieś Przysłup i z powrotem do Kalnicy, gdzie rozpoczęliśmy naszą wyprawę.

Kalnica na Just Walk Abouthttp://justwalkabout.pl/trasa/id/10084

Kalnica na Just Walk About
http://justwalkabout.pl/trasa/id/10084

Proponowana przez nas trasa w Bieszczadach to wspaniała okazja, aby poznać charakterystyczną bieszczadzką florę, faunę i malownicze, idylliczne wprost krajobrazy. Trasa jest prosta i nie wymaga specjalnego przygotowania… no, może tylko szeroko otwartych oczu i dobrego aparatu fotograficznego!

Poznawaj Bieszczady z naszą trasą, którą możesz ściągnąć na swojego smartfona w aplikacji Just Walk About!

Link do trasy —> http://justwalkabout.pl/trasa/id/10084

Polub Just Walk About na Facebooku! —> https://www.facebook.com/Justwalkabout

just-walk-about-9-l-280x280

 

Opracowała,

Ela Koulechov

Redaktor Justwalkabout.pl

 

Opublikowano Polska, Reszta świata | Skomentuj

Szczytami Czerwonych Wierchów

Cztery dwutysięczniki w jeden dzień? Czemu nie, skoro w Tatrach  Zachodnich znajdziemy je wszystkie w niewielkiej odległości od siebie, a do tego w pobliżu Zakopanego. Trasa grzbietami Czerwonych Wierchów nie jest zbyt wymagająca, chociaż przejście
z Kuźnic przez Wierchy do Kir zajmuje ok. 7,5 h. Warto więc zaopatrzyć się nie tylko w odpowiednie obuwie, ale też odpowiednią ilość jedzenia i wody – po drodze próżno szukać choćby śladu strumyka. Ponadto warto wziąć ze sobą cieplejszą odzież, bo temperatura na wysokości 2 000 m n.p.m. będzie zdecydowanie niższa, no i oczywiście… aparat, aby uwiecznić niesamowite widoki!

Trasa została przygotowana przez blog ZaplanowaniPL, który tak jak my uwielbiają poznawać nowe ścieżki!

Czerwone Wierchy http://natatry.pl

Czerwone Wierchy
http://natatry.pl

Czerwone Wierchy tworzą cztery wierzchołki: Kopa Kondracka (2005 m), Małołączniak (2096 m), Krzesanica (2122 m) oraz Ciemniak (2096 m).
Proponowana przez nas ścieżka jest trasą najłatwiejszą, a jednocześnie zapewniającą odwiedzenie wszystkich tych szczytów od wschodu do zachodu. Wyruszamy z Kuźnic,
do których najlepiej dotrzeć z Zakopanego busem lub autobusem. Trasa prowadzi początkowo kamienistą drogą, po czym na rozwidleniu wybieramy szlak niebieski. Mijając bramę klasztoru albertynek, widzimy kolejne rozwidlenie – nie ma jednak większego znaczenia, które z nich wybierzemy, ponieważ za chwilę znowu się spotkają. Obierając ścieżkę w prawo, obejrzymy jednak przy okazji Hotel górski PTTK Kalatówki.

Hotel górski Kalatówki http://www.booking.com

Hotel górski Kalatówki
http://www.booking.com

Opuszczając Polanę Kalatówki, wkraczamy wąską ścieżką w las i zaczynamy piąć się delikatnie pod górę, aby po 20 minutach odpocząć na Hali Kondratowej, gdzie stoi pierwsze i zarazem ostatnie schronisko na naszej drodze.

Hala Kondratowa http://ivcia.flog.pl

Hala Kondratowa
http://ivcia.flog.pl

Teraz czeka nas ok. 1 h 15 min. podejścia na Przełęcz Kondracką – niech was nie zmyli początkowo płaska ścieżka, gdyż już za chwilę, za Długim Żlebem, rozpoczyna się dosyć wymagający odcinek prowadzący specyficznymi zakosami, który może nam się dać we znaki. Dlatego przed końcowym odcinkiem na Kondracką Kopę wiele osób przystaje, aby złapać oddech.

Przełęcz Kondracka http://natatry.pl

Przełęcz Kondracka
http://natatry.pl

Jeszcze 20 minut wytężonego wysiłku… i osiągamy Kondracką Kopę (2005 m) – pierwszy z Czerwonych Wierchów. Prowadzi stąd również trasa na Kasprowy, my natomiast będziemy podążać graniami Czerwonych, wzdłuż granicy ze Słowacją. Przejście grzbietami to właściwie czysta przyjemność – niewielki wysiłek kondycyjny, natomiast doskonałe widoki. Szczególnie we wrześniu i październiku, kiedy czerwono-brązową barwę przybiera porastająca zbocza Czerwonych Wierchów rośliny sit skucina.

Na szczycie Kondrackiej Kopy jest sporo turystów, ale też i dość miejsca na podziwianie doskonale stąd widocznych szczytów Tatr Wysokich i Tatr Zachodnich.

Kondracka Kopa http://portaltatrzanski.com

Kondracka Kopa
http://portaltatrzanski.com

Z Kondrackiej Kopy widzimy też nasz następny cel – Małołączniak (2096 m),
od którego jesteśmy oddzieleni Przełęczą Małołącką. Stromą, lecz szeroką ścieżką schodzimy w tym kierunku, aby po krótkim trawersie i przejściu kamienną ścieżką wybrać szlak czerwony, który zaprowadzi nas wprost na szczyt. Po drodze podziwiamy rozpościerającą się nad nami panoramę Tatr Zachodnich ze Świnicą.

Widok na Małołączniak i Krzesanicę (w tle) http://diamante.flog.pl

Widok na Małołączniak i Krzesanicę (w tle)
http://diamante.flog.pl

Przed nami najwyższy z Czerwonych Wierchów – Krzesanica (2122 m), do którego prowadzi ścieżka przez Litworową Przełęcz. Idąc granią należy zachować szczególną ostrożność, ze względu na obecność licznych i dużych przepaści. Patrząc
pod nogi, warto zauważyć charakterystyczne chłopki – skałki, wystające z podłoża po obu stronach ścieżki.

Skalne chłopki przy wejściu na Krzesanicę http://natatry.pl

Skalne chłopki przy wejściu na Krzesanicę
http://natatry.pl

Schodząc do Mułowej Przełęczy, należy uważać, gdyż po naszej lewej stronie znajduje się spora przepaść, a ścieżka jest pełna głazów i prowadzi zakosami. Po krótkiej wędrówce znajdujemy się już na ostatnim ze szczytów tego mini pasma – Ciemniaku (2096 m).
Z tego miejsca warto spojrzeć w kierunku poprzedniego szczytu – Krzesanicy, bowiem bardzo dobrze widoczna jest jej wyrazista, „krzesana” ściana.

Wejście na Ciemniak http://natatry.pl

Wejście na Ciemniak
http://natatry.pl

Teraz już tylko monotonne (prawie 1,5-godzinne) zejście do Kir, skąd udamy się
do Zakopanego, aby w końcu, po całym dniu wędrówki, udać się na w pełni zasłużony odpoczynek.

Czerwone Wierchy latemhttp://zaplanowanipl.blogspot.com/

Czerwone Wierchy latem
http://zaplanowanipl.blogspot.com/

Trasa przez Czerwone Wierchy jest jedną z najbardziej znanych tatrzańskich ścieżek,
i pomimo niewielkiego stopnia trudności, doceniają ją również zagorzali miłośnicy Tatr. Swoją popularność Czerwone Wierchy zawdzięczają wspaniałym widokom o każdej porze roku, a trudy całodziennej wędrówki wynagradzają z nawiązką niezapomniane wrażenia
z wycieczki. Trasę przygotował i sprawdził blog ZaplanowaniPL, a wy możecie ją ściągnąć na swojego smartfona w aplikacji Just Walk About.

Szczytami Czerwonych Wierchów na Just Walk Abouthttp://justwalkabout.pl/trasa/id/30164

Szczytami Czerwonych Wierchów na Just Walk About
http://justwalkabout.pl/trasa/id/30164

Gotowi, aby poznać Czerwone Wierchy Tatr? No to w drogę!

Link do trasy —> http://justwalkabout.pl/trasa/id/30164

Polub Just Walk About na Facebooku! —> https://www.facebook.com/Justwalkabout

ZaplanowaniPL: https://www.facebook.com/zaplanowanipl/

just-walk-about-9-l-280x280

 

Opracowała,

Ela Koulechov

Redaktor Justwalkabout.pl

 

Opublikowano Europa, Polska | Skomentuj

Zakopane – Sarnia Skała – Dolina Strążyska

Wyjście w Tatry kojarzy wam się jedynie z mozolnym zdobywaniem najwyższych szczytów albo szukaniem skrawka tafli jeziora, gdzie możecie zrobić pamiątkowe zdjęcie bez tłumu ludzi w tle? W takim razie zapraszamy na jeszcze jedną trasę z Zakopanego, która udowadnia, że przepiękne widoki dostępne są także z niższych skałek, takich jak Sarnia Skała, a urok Tatr to także malownicze doliny reglowe, jak dolina Strążyskiego Potoku.

Trasa powstała w wyniku współpracy z Panią Alicją – miłośniczką polskich krajobrazów.

Widok na Giewont z Sarniej Skały http://www.e-gory.com

Widok na Giewont z Sarniej Skały
http://www.e-gory.com

W trasę na Sarnią Skałę (1377 m n.p.m.) wyruszamy spod Wielkiej Krokwi
w Zakopanem
. Początkowo prowadzi nas czarny szlak, biegnący skrajem lasu
i pozwalający podziwiać panoramę Zakopanego. Po około kwadransie dochodzimy do rozwidlenia, gdzie wybieramy ponownie czarny szlak, aby po ok. 10 kolejnych minutach
i zakupie biletu do TPN wejść do Doliny Białego Potoku. Spacer doliną (żółtym szlakiem), choć krótki (ok. 2,5 km) jest niezwykle przyjemny i dostarcza niesamowitych wrażeń, bowiem nad potokiem, wzdłuż którego wiedzie ścieżka, wznoszą się skały, a sam potok kilkakrotnie przekraczamy przy pomocy drewnianych mostków, utrzymanych
w zaskakująco dobrym stanie.

Dolina Białego Potoku http://www.garnek.pl/

Dolina Białego Potoku
http://www.garnek.pl/

Dolina Białego pozostaje niejako w cieniu Giewontu, który zmienia jej klimat
i powoduje występowanie tutaj nietypowego zjawiska. Mianowicie słabo nasłonecznione zbocza doliny porasta kosodrzewina, znacznie poniżej swojej naturalnej granicy. Nazywane to bywa fenomenem Sarniej Skały. Kolejną ciekawostką jest istnienie tutaj dwóch sztolni, które pozostały po poszukiwaniu rud uranu w latach 50-tych XX w. Jedną z nich zobaczymy po lewej stronie, nie jest ona jednak udostępniona do zwiedzania,
o czym świadczy drewniana krata umieszczona przy wejściu.

Dawna kopalnia uranu w Dolinie Białego http://podrozniczeretrospekcje.blogspot.com

Dawna kopalnia uranu w Dolinie Białego
http://podrozniczeretrospekcje.blogspot.com

Jeszcze 15 min wędrówki po opuszczeniu doliny i już widzimy przed sobą, w górze,
nasz cel – Sarnią Skałę. Tutaj ścieżka funduje nam delikatne przewyższenia, a następnie wygładzenia terenu, po których docieramy do mostku (ok. 20 min), gdzie warto chwilę odpocząć. Przed nami trudniejsze podejście – wspinaczka stromym zboczem,
po wyślizganych skałach poprzeplatanych z korzeniami. Co jakiś czas znad koron drzew wyłania się cel naszej wspinaczki. Po ok. 20 minutach dochodzimy do Suchej Doliny – tu kończy się żółty szlak. W tym kamienistym miejscu warto odpocząć w cieniu drzew, aby za chwilę wyruszyć szlakiem czarnym w prawo, na Sarnią Skałę. Na tym odcinku, który zajmie nam kilkanaście minut, przejście jest naprawdę przyjemne, ścieżka delikatnie pnie się w górę, zapewniając nam coraz ładniejsze widoki. I tak po kilkunastu minutach dochodzimy do kolejnego rozwidlenia szlaków – Czerwonej Przełęczy (1301 m n.p.m.), która zachęca do odpoczynku na drewnianych ławach.

Czerwona Przełęcz. 10 min do Sarniej Skały http://natatry.pl

Czerwona Przełęcz. 10 min do Sarniej Skały
http://natatry.pl

Ostatnie podejście na Sarnią Skałę to 10-minutowe wejście na niewielkie wzniesienie.
Ten odcinek może być trudniejszy dla dzieci i osób starszych, warto jednak tam wejść, aby stanąć oko w oko z Giewontem, który wydaje się być w zasięgu ręki.

Ścieżka z Czerwonej Przełęczy na Sarnią Skałę http://natatry.pl

Ścieżka z Czerwonej Przełęczy na Sarnią Skałę
http://natatry.pl

Sarnia Skała http://gorskiewojaze.blogspot.com

Sarnia Skała
http://gorskiewojaze.blogspot.com

Sarnia Skała jest to skalisty grzbiet o długości ok. 300 m, i choć przy wejściu na szczyt mogą tworzyć się korki, to jednak na samej grani jest dość miejsca, aby w spokoju podziwiać tatrzańskie widoki. Oprócz wspomnianego Giewontu, widać stąd również Babią Górę, szczyty Tatr Zachodnich oraz Gorce.

Sarnia Skała. W tle tatrzańskie szczyty http://www.garnek.pl

Sarnia Skała. W tle tatrzańskie szczyty
http://www.garnek.pl

Widok na Zakopane z Sarniej Skały http://gorskiewojaze.blogspot.com

Widok na Zakopane z Sarniej Skały
http://gorskiewojaze.blogspot.com

To jednak jeszcze nie koniec naszej wędrówki. Z Sarniej Skały schodzimy z powrotem do Czerwonej Przełęczy, skąd obieramy czarny szlak na Polanę Strążyską. Kamienisto-korzenna ścieżka prowadzi cały czas w dół (ok. 35 min), na polanę, na której można odpocząć przy Potoku Strążyskim lub skorzystać z usług górskiej „Herbaciarni Parzenica”.

Polana Strążyska http://kolumber.pl/

Polana Strążyska
http://kolumber.pl/

Jeśli mamy ochotę, możemy odbić jeszcze w lewo nad malowniczy wodospad Siklawica, o którym Ludwik Zejszner pisał w 1849 r., że jest„…godzien ze wszech miar widzenia”. Wodospad pod północną ścianą Giewontu ma łączną wysokość ok. 23 m, a dojście z Polany Strążyskiej zajmuje ok. 10-15 min.

Wodospad Siklawica http://trail.pl

Wodospad Siklawica
http://trail.pl

Teraz będziemy cały czas schodzić malowniczą Doliną Strążyską, która zapewnia naprawdę przyjemny spacer (ok. 35 min). U jej wylotu znajduje się parking, na którym rozstawione są liczne stragany, gdzie można kupić coś do jedzenia tudzież zakupić pamiątki.

Dolina Strążyska

Dolina Strążyska

W tym miejscu można by już schodzić drogą pod Reglami do Zakopanego, jednak przedłużając sobie przyjemną wycieczkę odwiedzimy jeszcze Dolinę ku Dziurze, zwieńczoną grotą – tzw. Jaskinią Dziura (1002 m n.p.m.). Ścieżka do jaskini początkowo wznosi się łagodnie ku górze, by następnie poprowadzić nas stromym podejściem do jaskini, zwanej przez górali Zbójecką Jamą, gdyż podobno służyła ona niegdyś za schronienie zbójowi Wojtkowi Matei. Zwiedzanie jaskini możliwe jest jedynie z kijkami
i latarkami – niezaopatrzeni turyści mogą ją jedynie podziwiać z zewnątrz. Podejście do jaskini zajmuje ok. 25 min.

Dolina ku Dziurze http://natatry.pl

Dolina ku Dziurze
http://natatry.pl

Jaskinia Dziura http://kamilfilipowski.blog.pl

Jaskinia Dziura
http://kamilfilipowski.blog.pl

Teraz możemy wracać do drogi pod Reglami, która doprowadzi nas wprost do Zakopanego, z tego samego miejsca, gdzie zaczynaliśmy wędrówkę.

Trasa Wielka Krokiew – Dolina Białego – Sarnia Skała – Dolina Strążyska – Jaskinia Dziura – Wielka Krokiew to doskonała propozycja na całodzienny wypad z Zakopanego zarówno dla miłośników Tatr, jak i osób odwiedzających te góry po raz pierwszy.

Zakopane-Sarnia Skała-Dolina Strążyska na Just Walk Abouthttp://justwalkabout.pl/trasa/id/30166

Zakopane-Sarnia Skała-Dolina Strążyska na Just Walk About
http://justwalkabout.pl/trasa/id/30166

Trasa obfituje w przepiękne widoki, zaczynając od Doliny Białego, przez Sarnią Skałę, skąd rozciąga się wspaniały widok na Giewont, przez malowniczą Dolinę Strążyską i wreszcie mroczną Jaskinię Dziurę. Stopień trudności nie jest zbyt wymagający, co sprawia, że trasa jest odpowiednia niemal dla każdego. Starannie opracowaną trasę możecie ściągnąć już dziś na swojego smartfona w aplikacji Just Walk About.

Link do trasy —> http://justwalkabout.pl/trasa/id/30166

Polub Just Walk About na Facebooku! —> https://www.facebook.com/Justwalkabout

just-walk-about-9-l-280x280

 

Opracowała,

Ela Koulechov

Redaktor Justwalkabout.pl

 

 

 

Opublikowano Europa, Polska | Skomentuj

Ustronie Morskie, Gąski Latarnia morska

Nudzi Cię wylegiwanie się na plaży? Zastanawiasz się, jak aktywnie spędzić czas nad morzem? A może pogoda nie pozwala na zażywanie kąpieli słonecznych i szukasz atrakcji
w okolicach Kołobrzegu? Zapraszamy na przejażdżkę rowerową Kołobrzeg – Ustronie Morskie – Gąski – Kołobrzeg, pozwalającą odkryć uroki tej części wybrzeża koszalińskiego.

Kołobrzeg nad Parsętą http://apartamentykurort.pl/

Kołobrzeg nad Parsętą
http://apartamentykurort.pl/

Wyruszamy z Kołobrzegu – największego i najpiękniejszego uzdrowiska na polskim wybrzeżu, będącego także portem morskim i rybackim. Kołobrzeg położony u ujścia Parsęty do Bałtyku przyciąga co roku rzesze turystów, którzy chętnie korzystają
z tutejszych przepięknych plaż i innych atrakcji. Przejeżdżając promenadą wzdłuż wybrzeża, możemy sami przekonać się o leczniczych właściwościach morskiego powietrza bogatego w jod, po który kuracjusze i turyści przyjeżdżają tu od wieków.

Bindaż w Parku im. S. Żeromskiego w Kołobrzegu http://www.nocowanie.pl

Bindaż w Parku im. S. Żeromskiego w Kołobrzegu
http://www.nocowanie.pl

Trasa wiedzie przez Park im. Stefana Żeromskiego, który chroni wybrzeże przed sztormami i pomaga zachować wydmowy krajobraz. W parku warto zwrócić uwagę na Pomnik Zaślubin Polski z Morzem – upamiętnienie symbolicznej ceremonii, dokonanej w 1945 roku, po odzyskaniu Pomorza po wojnie: do morza wrzucono wówczas obrączkę, a w dno wbito flagę Polski.

Pomnik Zaślubin Polski z Morzem w Kołobrzegu https://historiamniejznanaizapomniana.wordpress.com

Pomnik Zaślubin Polski z Morzem w Kołobrzegu
https://historiamniejznanaizapomniana.wordpress.com

Dalej trasa prowadzi nas wzdłuż północnej granicy Ekoparku Wschodniego, który jest użytkiem ekologicznym chroniącym tereny cenne pod względem krajobrazowym, geomorfologicznym, faunistycznym i florystycznym. Jednym z najcenniejszych jego elementów jest kompleks torfowisk „Solne Bagno”, będący siedliskiem dla ponad
80 gatunków ptaków. Spotkamy tu m.in. łabędzie nieme, żurawie czy perkozy rdzawoszyje. Drzewostan reprezentowany jest m.in. przez okazałe dęby i buki.

Ekopark wschodni https://karolakvisions.wordpress.com

Ekopark wschodni
https://karolakvisions.wordpress.com

Perkoz rdzawoszyi http://www.fotoprzyroda.pl

Perkoz rdzawoszyi
http://www.fotoprzyroda.pl

Kierując się dalej na wschód, dojeżdżamy do Ustronia Morskiego, które bywa odwiedzane przez turystów wyłącznie za swoje morskie widoki. Po drodze warto wejść
na jedno czy dwa molo, które pozwoli nam znaleźć się bliżej morza.

Plaża w Ustroniu Morskimhttp://pensjonaci.pl/

Plaża w Ustroniu Morskim
http://pensjonaci.pl/

Stąd już całkiem niedaleko do Gąsek – niewielkiej wsi letniskowej, w całości położonej
w obrębie obszaru chronionego krajobrazu Koszaliński Pas Nadmorski. Ciekawostką jest, że w 2011 Gąski zostały uznane przez PGE za jedną z trzech potencjalnych lokalizacji elektrowni atomowej w Polsce (obok Żarnowca i Chaczewa). Największą atrakcją Gąsek jest bez wątpienia słynna latarnia morska, na której szczyt prowadzi 190 schodków.

Latarnia morska w Gąskach http://www.latarnie.pl

Latarnia morska w Gąskach
http://www.latarnie.pl

Powracając drogą krajową nr 11, zwrócimy uwagę jeszcze na Las Kołobrzeski, który jest wyjątkowym miejscem na skraju Kołobrzegu. Rośnie tu wiele pomników przyrody, takich jak dąb Bolesław liczący 800 lat albo niewiele młodszy Warcisław (640 lat). Krajobraz lasu urozmaicają liczne bagna, jest on również siedliskiem wielu gatunków ptaków
i innych zwierząt.

Las Kołobrzeski http://fotoforum.gazeta.pl

Las Kołobrzeski
http://fotoforum.gazeta.pl

Wycieczkę możemy zakończyć w Kołobrzegu, który oprócz plaży może pochwalić się także kilkoma zabytkami. Przykładem jest gotycka ceglana bazylika mariacka oraz neogotycki ratusz z XIX w. w kształcie litery C. Interesującym obiektem jest znajdująca się przed ratuszem fontanna „Kula Ziemska”, ustawiona tu po II w. ś. w miejsce pomnika króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III. Granitowa kula umieszczona na wodnym łożysku może być poruszona nawet przez dzieci i budzi spore zainteresowanie przechodniów.

Ratusz i fontanna „Kula Ziemska” w Kołobrzegu http://www.kspzs.pl

Ratusz i fontanna „Kula Ziemska” w Kołobrzegu
http://www.kspzs.pl

Centrum Kołobrzegu to także doskonałe miejsce, aby coś zjeść w jednej z licznych knajpek, chętnie odwiedzanych szczególnie w sezonie urlopowym.

Trasa na Just Walk Abouthttp://justwalkabout.pl/trasa/id/10092

Trasa na Just Walk About
http://justwalkabout.pl/trasa/id/10092

Wycieczkę rowerową Kołobrzeg – Ustronie Morskie – Gąski – Kołobrzeg polecamy wszystkim, którzy lubią aktywny wypoczynek i chcą poznać uroki polskiego pobrzeża. Zaletą trasy jest to, że sprawdzi się ona także w chłodniejsze dni lata, a także poza sezonem. Trasa jest łatwa i przewidziana jest na ok. 2,5 – 3 h. Trasę możecie pobrać już dziś na swojego smartfona w aplikacji Just Walk About.

Link do trasy —> http://justwalkabout.pl/trasa/id/10092

Polub Just Walk About na Facebooku! —> https://www.facebook.com/Justwalkabout

just-walk-about-9-l-280x280

 

Opracowała,

Ela Koulechov

Redaktor Justwalkabout.pl

 

Opublikowano Europa, Polska | Skomentuj

Góry Opawskie: Zlaté Hory- Biskupia Kopa- Jarnołtówek

Czesi nazywają tę część Sudetów Wschodnich Zlatohorską vrchoviną, od miasta Zlaté Hory, po polsku Złotymi Górami zwanego. To właśnie stąd rozpoczniemy naszą krótką, lecz atrakcyjną wycieczkę po Górach Opawskich, celem zdobycia ich najwyższego szczytu po stronie polskiej – Biskupiej Kopy (890 m). Szczyt Korony Gór Polski od czeskiej strony? Czemu nie, skoro ominiemy dzięki temu popularne ścieżki z Jarnołtówka i Pokrzywnej, ciesząc się w spokoju malowniczymi widokami.

Biskupia Kopa http://brzeg24.pl

Biskupia Kopa
http://brzeg24.pl

Zlaté Hory (Złote Góry), wzmiankowane już w 1222 r.,  swoją nazwę zawdzięczają występowaniu i wydobyciu złota, dzięki któremu miasto się rozwijało, choć drogocenne złoża były też przyczyną sporów pomiędzy książętami i biskupami.
W przeszłości należało do Austro-Węgier, Niemiec, Czechosłowacji, a dziś tuż przy nim przebiega granica polsko-czeska. Malowniczo rozłożone wśród zielonych sudeckich wzgórz, miasto chętnie zaprasza turystów, którzy spacerują po rynku i podziwiają zabytkowy ratusz.

Zlaté Hory http://www.web4men.eu

Zlaté Hory
http://www.web4men.eu

Ratusz w Zlatych Horach http://www.grupalokalna.pl/

Ratusz w Zlatych Horach
http://www.grupalokalna.pl/

Szlak na Biskupią Kopę  (czes. Biskupská kupa, niem. Bischofskoppe) jest lekki, przyjemny i naprawdę krótki. Sam szczyt, który jest najwyższym wzniesieniem Opolszczyzny, od wieków pełni „funkcję” graniczną. Od 1229 roku dzielił biskupstwa wrocławskie i ołomunieckie, od których to biskupstw wziął swoją nazwę.
W następnych latach rozdzielał obszar panowania Habsburgów i Hohenzollernów,
a później kolejno Czechosłowacji i Czech oraz Polski. Chociaż określenie „rozdziela”
w czasach obecnych jest tylko symboliczne, bowiem od dawna nie ma tu przejścia granicznego, a każdy, kto wędruje na Biskupią Kopę, niezależnie, z której strony idzie, wchodzi też na wieżę widokową, która znajduje się po stronie czeskiej. Na szczycie znajduje się też schronisko „Pod Biskupią Kopą”.

Wieża po czeskiej stronie Biskupiej Kopy https://sudeckiedrogi.wordpress.com

Wieża po czeskiej stronie Biskupiej Kopy
https://sudeckiedrogi.wordpress.com

Widok  z Biskupiej Kopy http://mynaszlaku.pl

Widok z Biskupiej Kopy
http://mynaszlaku.pl

Dalsza część drogi to zejście do Jarnołtówka w dolinie Złotego Potoku,  który można jeszcze trochę pozwiedzać. Do zabytków należy m.in. kościół św. Bartłomieja Apostoła, pochodzący z XV w. lecz przebudowany w stylu neogotyckim, zespół dworski z XIX w. stojący na miejscu dawnego dworu obronnego, oraz zapora przeciwpowodziowa z 1909 r. Ta ostatnia, podobnie jak inne budowle, fundowana była przez cesarzową Niemiec Augustę Wiktorię, czego świadectwem jest pomnik upamiętniający jej wizytę w 1903 r.

Pomnik ku czci cesarzowej Augusty Wiktorii w Jarnołtówce https://gorskiewedrowki.blogspot.com

Pomnik ku czci cesarzowej Augusty Wiktorii w Jarnołtówce
https://gorskiewedrowki.blogspot.com

Zapora w Jarnołtówku http://www.fluidi.pl/

Zapora w Jarnołtówku
http://www.fluidi.pl/

Odwiedzając Opolszczyznę, warto zajrzeć w Góry Opawskie, gdzie łagodne wzgórze Biskupiej Kopy zaprasza na krótką wyprawę. Trasa jest łatwa i odpowiednia również dla rodzin z małymi dziećmi albo osób starszych. Na Biskupią Kopę polecamy wybrać ścieżkę od strony czeskiej, co pozwoli nam uniknąć nadmiernego tłoku.

Trasa na Just Walk Abouthttp://justwalkabout.pl/trasa/id/10075

Trasa na Just Walk About
http://justwalkabout.pl/trasa/id/10075

Specjalnie opracowaną trasę możecie pobraćjuż dziś na swojego smartfona w aplikacji Just Walk About!

Link do trasy —> http://justwalkabout.pl/trasa/id/10075

Polub Just Walk About na Facebooku! —> https://www.facebook.com/Justwalkabout

just-walk-about-9-l-280x280

 

Opracowała,

Ela Koulechov

Redaktor Justwalkabout.pl

 

 

Opublikowano Europa, Polska | Skomentuj

Wycieczka rowerowa Legnica – Słup – Jawor – Legnica

Rowerem znad Czarnej Wody nad Szaloną Nysę, do Miasta Chleba i Pokoju… czyli wycieczka rowerowa z Legnicy do Jawora, z zahaczeniem o zalew w Słupie.

Trasę przygotowaliśmy z myślą o odwiedzających Dolny Śląsk, Wrocław, a także mieszkańców Legnicy i okolic, którzy szukają pomysłu na aktywny, krajoznawczy wypoczynek.

Jawor z lotu ptaka http://www.jawor.pl

Jawor z lotu ptaka
http://www.jawor.pl

Legnica, z której wyruszamy, jest trzecim pod względem wielkości miastem
w województwie dolnośląskim, położonym nad Kaczawą (lewym dopływem Odry)
i wpadającą do niej Czarną Wodą. Słynie z przemysłu miedziowego, będąc głównym ośrodkiem jednego z najważniejszych obszarów wydobycia miedzi na świecie (Legnicko-Głogowski Okręg Miedziowy). To ponad stutysięczne miasto może poszczycić się także sięgającą XIII w. historią i dosyć ciekawą architekturą, reprezentowaną przez zabytki od średniowiecza przez renesans, barok i neoklasycyzm do neobaroku. Na uwagę zasługuje m.in. Zamek Piastowski, katedra, zabytkowe baszty obronne, renesansowe kamienice czy Stary Ratusz.

Legnica z Katedrą apostołów Piotra i Pawła http://www.logoslubin.pl

Legnica z Katedrą apostołów Piotra i Pawła
http://www.logoslubin.pl

Opuszczając miedziane miasto ulicą Podmiejską, a następnie Nowodworską, przemieszczamy się na południe drogą powiatową nr 2175D. Przecinamy krajową A4, mijamy wieś Kościelec (Kościelec nie mylić ze szczytem w Tatrach) i Warmątowice Sienkiewiczowskie z pałacem zapisanym Henrykowi Sienkiewiczowi, który jednak nigdy go nie przyjął. Tym sposobem docieramy do wsi Słup i zalewu o tej samej nazwie, który jest zbiornikiem zaporowym przeciwpowodziowym na Nysie Szalonej. Jego północnym brzegiem poprowadzono czarny szlak turystyczny PTTK. Wody zalewu posiadają pierwszą klasę czystości, i choć nie jest on udostępniony dla celów rekreacyjnych, to jest doskonałym miejscem dla amatorów wędkarstwa. Występują tu liczne gatunki ryb, m.in. karaś, karp, leszcz, lin, okoń, płoć, pstrąg, sandacz, czy szczupak.

Zalew Słuphttp://dolny-slask.org.pl

Zalew Słup
http://dolny-slask.org.pl

Omijając Jezioro Słup od strony zachodniej, dojeżdżamy wreszcie do Jawora, którego dewizą jest: Miasto Chleba, Miasto Pokoju.  To niewielkie, bo nieco ponad 20-tysięczne miasteczko na mapie Polski zaznacza się głównie dzięki Kościołowi Pokoju, który wraz
z podobnym w Świdnicy widnieje na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Ta drewniana ewangelicka świątynia została wybudowana na mocy porozumień pokoju westfalskiego zawartego w 1648 r. i kończącego wojnę trzydziestoletnią. Wewnątrz zachwyca barokowe wyposażenie, m.in. ołtarz, ambona i chrzcielnica.

Kościół Pokoju w Jaworze wpisany na listę UNESCOhttp://www.maszwolne.pl

Kościół Pokoju w Jaworze wpisany na listę UNESCO
http://www.maszwolne.pl

Na tym jednak nie kończą się atrakcje tego wspaniałego dolnośląskiego miasteczka.
Mapa Jawora, pomimo jego niewielkich rozmiarów, jest wprost usiana licznymi, cennymi zabytkami. Wart naszej uwagi jest rynek z zabytkowymi kamienicami i górującym nad nim dumnie Ratuszem, który może śmiało stawać w szeregu z najpiękniejszymi rynkami
w Polsce. W Ratuszu na wyróżnienie zasługuje Sala Rajców na II piętrze, a w niej witraże z XIX w. przedstawiające alegorię zgody i niezgody, legendarną boginię Javorię, pejzaże miasta przypominające o żyzności okolicznych ziem oraz ul nawiązujący do średniowiecznej rodziny Lauterbachów, słynącej z wypieku wyśmienitych pierników, znanych wówczas na całym Śląsku.

Ratusz w Jaworze http://www.polskaniezwykla.pl

Ratusz w Jaworze
http://www.polskaniezwykla.pl

Rynek w Jaworze http://www.villagreta.pl

Rynek w Jaworze
http://www.villagreta.pl

Jawor to także gotycki zespół poklasztorny oo. benedyktynów, w którym obecnie mieści się Muzeum Regionalne z ponad 5.000 eksponatów. Na stałych wystawach możemy poznać historię Jawora od paleolitu, dawne rzemiosło i sztukę wyrabiania pierników. Na wystawie etnograficznej „Izba Dolnośląska” zapoznamy się z wystrojem izby ludowej z ostatnich 200 lat, a w „Skarbcu Sudetów” odnajdziemy prawdziwe skarby – sudeckie minerały i kamienie szlachetne z serca gór.

Muzeum Regionalne w Jaworze http://www.oczydolnegoslaska.pl/

Muzeum Regionalne w Jaworze
http://www.oczydolnegoslaska.pl/

Wnętrze Muzeum Regionalnego w Jaworze http://www.zabytki.pl

Wnętrze Muzeum Regionalnego w Jaworze
http://www.zabytki.pl

Perełką Jawora jest także gotycki kościół pw. św. Marcina, będący najstarszą świątynią w mieście. Wzniesiona na przełomie XIII/XIV w. budowla zachwyca swoimi walorami artystycznymi. We wnętrzu znajdziemy wyrafinowane malowidła, a także zabytkowe, okazałe epitafia. Tych ostatnich nie brakuje również na cmentarzu wokół kościoła, otoczonym murem.

Kościół św. Marcina http://wikimapia.org/

Kościół św. Marcina
http://wikimapia.org/

Wnętrze kościoła św. Marcina http://dolny-slask.org.pl

Wnętrze kościoła św. Marcina
http://dolny-slask.org.pl

Po zwiedzeniu przepięknego Jawora, możemy wracać do Legnicy, tym razem jednak nieco inną drogą. Właściwie cały czas jedziemy wygodnie drogą krajową nr 3, a następnie ulicą Jaworzyńską, do centrum Legnicy.

Wycieczka rowerowa Słup-Jaworhttp://justwalkabout.pl/trasa/id/10067

Wycieczka rowerowa Słup-Jawor
http://justwalkabout.pl/trasa/id/10067

Wycieczka rowerowa z Legnicy do Słupa i Jaworu zajmie nam ok. 5 h (ze zwiedzaniem zabytków Jawora), dlatego warto sobie na nią zarezerwować cały wolny dzień. Polecamy zabranie dobrego aparatu fotograficznego – jest co oglądać!

Trasę możesz pobrać już dziś na swojego smartfona, w aplikacji Just Walk About.

Link do trasy —> http://justwalkabout.pl/trasa/id/10067

Polub Just Walk About na Facebooku! —> https://www.facebook.com/Justwalkabout

just-walk-about-9-l-280x280

 

Opracowała,

Ela Koulechov

Redaktor Justwalkabout.pl

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Opublikowano Europa, Polska | Skomentuj